Technology

To już widome! Joe Biden obejmie najważniejszą funkcję w Stanach

10.11.2020, 11:38 0 komentarzy
To już widome! Joe Biden obejmie najważniejszą funkcję w Stanach

Osoby interesujące się światem polityki, z całą pewnością śledziły przebieg elekcji w Stanach Zjednoczonych. Konkurentami byli Joe Biden i prezydent Donald Trump. Przedstawiciel Demokratycznej Partii mógł cieszyć się całkiem dużym poparciem, ponieważ w zasadzie stale znajdował się na czołowym miejscu w ogólnokrajowych sondażach w czasie wyborów wstępnych. O możliwość zostania prezydentem walczył u boku z Kamalą Harris, w roli kandydatki na wiceprezydenta. Co ciekawe, nie tylko zdecydowana większość osób z Partii Demokratycznej okazała poparcie dla kandydatury Bidena, a nawet i frakcja członków Partii Republikańskiej. Kandydat z ramienia Partii Demokratycznej mógł też polegać na poparciu od wielu osób medialnych, takich jak piosenkarze, aktorzy albo celebryci. Dość interesującą informacją może być to, że też były premier Polski - Donald Tusk okazał wsparcie dla Bidena. Jest to oficjalny fakt, że Joe Biden pokonał swojego oponenta większością punktów i to właśnie on został ogłoszony 46. prezydentem USA.


Donald Trump nie chce uznać wyniku elekcji


Prowadzenie Joe Bidena jest konkretne, jednak ponad siedemdziesiąt siedem milionów obywateli Ameryki postanowiło postawić na niego głosy. To o ponad 5 milionów więcej ludzi, niż postawiło na przedstawiciela Partii Republikańskiej, a więc procent głosów różni się o jedynie 3,4%. Tym samym, kończący kadencję prezydent od razu powiadomił, że będzie podważyć rezultat, który - w jego przekonaniu - okazał się być nieprawdziwy, a głosy korespondencyjne, zostały policzone już po zakończeniu procesu oddawania głosów. Jak podejrzewają prawnicy z biura Trumpa, to właśnie w Pensylwanii i Michigan doszło do podobnych czynności, dlatego też zażądali unieważnienia głosów korespondencyjnych, które dotarły do komitetu wyborczego po trzech dniach po zakończeniu gromadzenia głosów przez lokale, nawet jeżeli pieczęć posiadała właściwą datę, która mówiłaby, że głos jest ciągle ważny. Ponoć też miały być brane pod uwagę głosy błędnie oddane, niemniej jednak stanowi urzędnicy nie chcą uznać takich zarzutówraportów. Gdyby chcieć odmówić racji wynikom, kadra Donalda Trumpa byłaby zmuszona udokumentować fakt, iż takie nieprawidłowości pojawiały się w innych okręgach wyborczych. Teraz, zwycięstwo Joe Bidena wygląda na znaczące, tak więc to on będzie następnym prezydentem Stanów Zjednoczonych.

Zostaw komentarz