Technology

W Polsce od czwartku nie ustępują strajki związane ze zmianą w prawie polskim odnoszącą się do legalnej aborcji

27.10.2020, 15:16 0 komentarzy
W Polsce od czwartku nie ustępują strajki związane ze zmianą w prawie polskim odnoszącą się do legalnej aborcji

W 80 miejscowościach w kraju oraz w 20 za granicą, na ulice ruszyły pełnoletnie kobiety, podobnie jak i Panowie na równi z młodymi ludźmi, by przedstawić swoją niechęć w związku z treścią orzeczenia Trybunału odnośnie legalnej aborcji. 22 października, w czwartkowy poranek, zgodnie z decyzją Trybunału, usunięcie ciąży w razie nieodwracalnego uszkodzenia zarodka ma być niezgodne z zapisami Konstytucji. Od tamtej chwili bezustannie są manifestacje, które stawiają sobie za cel wykazanie niechęci w tejże kwestii. Manifestującym asystują slogany: "To jest wojna" czy też "Piekło Kobiet". Można usłyszeć również teksty, jak chociażby "Wyp*******ć", czy też "***** ***", a zamiast gwiazdek da się wstawić tekst, w nonszalancki sposób nakazujący wynieść się partii rządzącej. Zarówno młodzi ludzie, jak też starsi obywatele udali się na ulice w swoich miastach, aby wyrazić jedność z protestującymi, które pozbawiono racje do wybierania dzięki rządowej decyzji. Dziesiątki tysięcy tysięcy osób w polskich miastach jak i tysiące poza granicami kraju ma na celu zasygnalizować, że podobne prawo nie powinno być wdrożone i pokazać sprzeciw dla nastawienia aktualnie rządzącej partii.

Rzesza demonstrantów decyduje się wyjść na ulicę

Już na początku na demonstrację przyszło mnóstwo ludzi, w szczególności oburzonych Pań. W większych miejscowościach, manifestujących były setki, jeśli nie tysiące, ponadto też w małych miasteczkach społeczność pokazywała opór, pojawiając się pod budynkami władzy i chodząc na "spacery". W czasie demonstracji skandowanych jest całe mnóstwo haseł, wyśpiewywane są pieśni, a z kolei na kartonowych plakatach da się znaleźć różne napisy i rysunki, przykładowo "Moje ciało, mój wybór" lub No women, no kraj. Ale głównym oznaczeniem, które widać na każdym kroku, jest czerwona błyskawica. Ogrom gwiazd i internetowych osobistości albo dołącza do protestów, pojawiając się na ulicach miast, bądź też rozpowszechnia posty w mediach społecznościowych, dając wyraz swojemu wsparciu dla sprawy. Przedstawiciele Kościoła Katolickiego i partia rządząca, którzy apelują o przerwanie demonstracji twierdzą, iż Strajk Kobiet to zryw, którego celem jest zniszczenie Polski.

W całej Polsce szacunkowo ok. 400 tysięcy ludzi uwidoczniło się na ulicach w aż ponad 400 strajkach, jednak największą liczbę osób demonstrujących można było zobaczyć w stolicy Polski. Strajki na szeroką skalę objęły dodatkowo Poznań, Kraków, Szczecin oraz multum innych wojewódzkich miast. Świat obiegły też wiadomości o tym, iż sprzeciwy mają swój udział w Niemczech, Londynie, we Włoszech, Norwegii i Australii. Na ulicach miast zwykle każdego dnia można spotkać demonstracje, którym celem jest spór o prawa kobiet w naszym kraju. W piątek 30 października ma się odbyć zdecydowanie największa do tej pory demonstracja.

Zostaw komentarz